Działalność klubu jest współfinansowana z budżetu miasta rybnika

ROW 1964 Rybnik
3   0
Gryf Wejherowo
II liga, 13. kolejka: 14.10.2017  •  godz 17:00  •  Stadion Miejski w Rybniku
BŁĘKITNI STARGARD
2   2
ROW 1964 Rybnik
II liga, 14. kolejka: 21.10.2017  •  godz 13:00  •  Stadion Miejski w Stargardzie

Daniel Kajzer: Będę podpatrywał jak radzi sobie ROW

06 cze 2017

DSC_0486

Po pięciu latach gry Daniel Kajzer żegna się z ROW 1964 Rybnik. Po zakończeniu sezonu 25-letni bramkarz rozwiązał umowę z klubem. – Stoję w obliczu nowych wyzwań, ale przyznaję, że smutno mi żegnać mój klub po pięciu latach. Myślę, że mogę ROW tak nazwać, bo mocno się do niego przywiązałem.

Daniel, jesteś w klubie od 2012 roku. Przeżyłeś tu naprawdę dużo przyjemnych i gorszych chwil. Czy rozstajesz się w najlepszym dla siebie momencie?
– Długo dojrzewałem do tej decyzji. Byłem już testowany w kilku klubach i przyszedł czas, by po pięciu latach się rozstać. Chcę spróbować czegoś nowego. Ambicje sportowe mówią mi, by starać się zagrać wyżej. Uznałem, że nastąpił dobry moment, żeby odejść. Bardzo dziękuję i cieszę się, że zaproponowano mi nowy kontrakt w Rybniku, ale szukam nowych wyzwań. Chciałbym, żeby moja kariera poszła do przodu. Doszedłem do takiego momentu, że to chyba ostatni dzwonek, by zaatakować wyższą ligę.

Będziesz śledził wyniki ROW-u?
– Z pewnością. W szatni zostawiam kilku przyjaciół, z którymi od pięciu lat jestem bardzo zżyty. Było mi przykro, gdy rozwiązywałem umowę. Troszeczkę się wzruszyłem, ale taka jest kolej rzeczy. Będę podpatrywał jak radzi sobie ROW. Przyjadę do chłopaków, na mecz, kiedy tylko będę mógł.

Obraz 698

Za czym będziesz tęsknił najbardziej?
– Za atmosferą w drużynie. Kto tutaj przychodził zawsze mówił, że nie spotkał się z tak dobrą atmosferą jaka panuje w szatni ROW-u. Będę tęsknił za całym klubem, jak również za prezesem, na którego zawsze mogłem liczyć. Wydaje mi się, że on też mógł na mnie liczyć. Zawsze starałem się na boisku… Będzie mi brakowało kibiców i tego wszystkiego co działo się w klubie.

Co ze swojego 5-letniego pobytu zapamiętasz najbardziej?
– Awans do I ligi. To był mój pierwszy sezon w seniorskiej piłce i od razu mogłem świętować awans. To mój największy sukces w Rybniku. Udało mi się zagrać na zapleczu ekstraklasy w młodym dla bramkarza wieku. Chwile w I lidze będę wspominał najmilej.

Widać było, że w ostatnim czasie czułeś się tutaj komfortowo.
– Tak, bardzo. Po drodze ustępowałem miejsca w bramce na krótszy, bądź dłuższy moment, ale od paru lat czułem, że jestem „jedynką”. Miałem świadomość mojej mocnej pozycji i czułem się komfortowo. Po przyjściu trenera Pawłowskiego stałem się silniejszy psychicznie. Jemu też bardzo dużo zawdzięczam.

DSC_0014

Z którą ekipą ROW-u Rybnik czułeś się najlepiej?
– Z każdą! Z każdą z nich przeżyłem niezapomniane sezony. Pierwszy rok to była walka o awans, w kolejnym – walka o utrzymanie. Później znowu graliśmy o awans… W każdym sezonie o coś walczyliśmy. Co roku budowaliśmy nowy zespół. Każdy sezon był dla mnie nowym doświadczeniem i wszystkie te drużyny będę dobrze wspominał.

Co może zdziałać zespół, z którego właśnie odchodzisz?
– Myślę, że może zdziałać bardzo dużo. Widzę, że kilku chłopaków zostaje w klubie na dłużej. Jeżeli uda się utrzymać znaczną część zawodników, którzy grali w ROW-ie w rundzie wiosennej, to kolejny sezon nie będzie walką o utrzymanie a walką o coś więcej. Klub, Miasto i ten stadion na to zasługują. Mam nadzieję, że Rybnik znowu będzie miał I ligę i zostanie w niej na dłużej.

Rozmawiała: Beata Fojcik

Zdjęcia: Roksana Bibiela





ROW 1964 Rybnik
   ♦   
Wszelkie prawa zastrzeżone
   ♦   
Design - StelmachDesign
   ♦