Działalność klubu jest współfinansowana z budżetu miasta rybnika

ROBERT PISARCZUK O MECZU Z ROW-em, CELACH NA TEN SEZON I MARCINIE GROLIKU

01 Sie 2019

Foto: slezawroclaw.pl

W przeddzień meczu ze Ślęzą rozmawialiśmy z nowym nabytkiem wrocławian i najstarszym zawodnikiem w drużynie Grzegorza Kowalskiego – Robertem Pisarczukiem. 

Zaczynacie meczem w Rybniku, jakie macie oczekiwania względem tego spotkania. Przyjeżdżacie po trzy punkty?

Przyjeżdżamy zagrać dobry mecz i oczywiście z nadzieja na zwycięstwo, choć zdajemy sobie sprawę, że nie będzie to łatwe zadanie. Patrząc na kadrę drużyny z Rybnika i to, jakie transfery zrobiła uważam, że będzie to jeden z mocniejszych zespołów w tej lidze.

Macie bardzo młoda drużynę, a Ty mimo 26-lat jesteś najstarszym zawodnikiem tej drużyny. Czujesz odpowiedzialność za ten zespół?

Jestem z drużyna niecały miesiąc wiec można powiedzieć, że ciągle się poznajemy i uczymy siebie nawzajem. Na pewno jest to bardzo zgrana grupa. Jest wielu młodych zawodników, którym staram się pomagać na boisku i jak jest potrzeba również poza nim.

Jak to się stało, że po przygodzie na drugoligowym froncie w barwach drużyn z Bełchatowa i Łęcznej zostałeś zawodnikiem Ślęzy?

Tak się potoczyły moje losy. Trochę było spowodowane to tym, że nie otrzymałem dobrej oferty
z klubów poziomu centralnego, ale duże znaczenie miał tez projekt, który tutaj powstaje i to, że pochodzę z Wrocławia.

Reprezentując barwy Bełchatowa i Łęcznej niejednokrotnie rywalizowałeś z drużyną z Rybnika. Jak wspominasz te mecze? Czy któryś szczególnie zapadł Ci w pamięci?

Tak rywalizowałem z ROW-em na dwóch poziomach rozgrywkowych, bo w pierwszej lidze grałem jeszcze z Olimpią Grudziądz, kiedy Rybnik również był w pierwszej lidze. Na pewno milo wspominam ostatni mecz w Łęcznej, który wygraliśmy 4:1, a mi udało się zdobyć bramkę. Liczę na powtórkę
w piątek.  

W czasie Twojej gry w Bełchatowie miałeś okazję grać z wychowankiem ROW-u Marcinem Grolikiem, który po awansie jest kapitanem GKS-u. Jak oceniasz go, jako piłkarza i człowieka?

Jako piłkarz bardzo solidny, silny zawodnik. Wsadzi głowę tam gdzie inni nie wsadzą nogi, dobrze mieć takiego zawodnika w swojej drużynie. Do tej pory zdarza nam się zadzwonić do siebie i pogadać. Mogę powiedzieć o nim same dobre rzeczy.

Wracając do piątkowego spotkania, Szymon Jary w wywiadzie dla Waszej strony internetowej powiedział, że “szykuje się zacięty mecz”, ale podkreślił również, że liga jest długa i sezon nie kończy się na pierwszym pojedynku. W tym sezonie trzecia liga będzie bardzo mocna. Jeżeli miałbyś wskazać faworytów to, jakie byłyby to drużyny?

Zdecydowanie się pod tym podpisuję. Liga jest długa i jeden mecz nie przesadzi o wyniku końcowy, ale z drugiej strony bardzo ważne jest dobrze zacząć sezon. Wydaje mi się, że w tym sezonie ta czołówka będzie wyrównana i nie będzie takie drużyny jak Polkowice w zeszłym sezonie. Tak jak już mówiłem drużyna z Rybnika będzie jednym z kandydatów. Myślę, że rezerwy Zagłębia będą próbowały pójść droga Lecha, którego rezerwy awansowały w zeszłym sezonie. Po cichu liczę na nasza dobra grę i aspiracje do awansu.

Ślęza od dłuższego czasu należy do czołówki drużyn trzeciej ligi, niejednokrotnie do awansu zabrakło niewiele. Jakie są oczekiwania na ten sezon?

Liczę tak jak wszyscy w klubie na to, że w tym sezonie w końcu uda się nam awansować wyżej.

Rozmawiał: Dawid Wybraniec





ROW 1964 Rybnik
   ♦   
Wszelkie prawa zastrzeżone
   ♦   
Design - StelmachDesign
   ♦