Działalność klubu jest współfinansowana z budżetu miasta rybnika

ROW, ŚLĘZA I TRZECIA LIGA…

01 Sie 2019

Trzecia liga piłkarska jest najczęściej reorganizowanym szczeblem rozgrywek. Na przestrzeni minionych 60 lat rozgrywki w trzeciej lidze odbywały się na poziomie okręgu w latach 1957-66 z zachowaniem nazwy III ligi oraz w latach 1973-76, kiedy zniknęła nazwa trzeciej ligi zastąpiona klasami wojewódzkimi a potem  ligami okręgowymi. W późniejszych latach powrócono do nazwy III ligi a ilość grup rozgrywkowych na tym szczeblu wahała się od 4 do 8. Niezależnie od nazwy czy 3 poziomu rozgrywek (obecnie to jest 4 poziom) zwycięzca tej ligi awansował do rozgrywek na szczeblu centralnym. Jednak nie zawsze zwycięstwo w grupie oznaczało bezpośredni awans. W latach kiedy trzecioligowe rozgrywki obejmowały tylko okręg oraz po powołaniu centralnej 2 ligi w sezonie 2008/09 do sezonu 2014/15 awans na szczebel centralny miał miejsce po wygraniu baraży.

Na poziomie trzeciej ligi ROW Rybnik trzykrotnie rywalizował ze Ślęzą Wrocław i co ciekawe w dwóch przypadkach ta drużyna decydowała o losach ROW-u. Najpierw w sezonie 1966/67 w nowopowstałej III lidze międzywojewódzkiej ROW spotykał się z tym rywalem remisują jesienią we Wrocławiu 0-0. Drugi mecz tych drużyn zakończył się zwycięstwem ROW-u 3-1 po bramkach Szulika, Wiencka i F.Cholewy a dla Ślęzy gola zdobył Wadowski. Po tym zwycięstwie ROW zajmował w tabeli 1 miejsce mając 2 punkty przewagi na drugą Uranią Kochłowice (Ruda Śląska). W ostatniej kolejce ROW grał w Międzyrzeczu z miejscowym Orłem, natomiast Ślęza podejmowała Uranię. Dla rybnickiej drużyny w ostatnim meczu konieczne było zdobycie punktu aby zapewnić sobie awans. Niestety mecz potoczył się nie pomyśli rybniczan, którzy przegrali 1-3 grając od 15 minuty w 9. Piłkarze ROW-u wracali do domu ze świadomością konieczności rozegrania meczy barażowych z Uranią bo nikt nie przypuszczał, że Ślęza będzie w stanie zabrać punkty Uranii. Stało się jedna po myśli rybniczan bo Ślęza zremisowała 1-1 a to oznaczało bezpośredni awans ROW-u do II ligi. Po latach jeden z piłkarzy grający w tamtych czasach powiedział, że rybniccy działacze tak szczęśliwi z awansu „zapomnieli” nawet podziękować wrocławskiemu klubowi za korzystny wynik. Zapewne wielu rybnickich kibiców w tamtym czasie darzyło sympatią wrocławską drużynę za ten remis.

Po raz drugi przyszło rywalizować ze Ślęzą w sezonie 1983/84. ROW po spadku z drugiej ligi chciał szybko powrócić na II-ligowe boiska, ale tym razem przeszkodą nie do pokonania okazała się Ślęza. Po pierwszych trzech bezbarwnych meczach, w których ROW wygrał, przegrał i zremisował kolejnym przeciwnikiem była właśnie Ślęza. ROW prowadził w tym meczu 2-0 i nic nie wskazywało, na to że Ślęza odwróci losy tego meczu. Jednak w drugiej połowie goście trzykrotnie cieszyli się ze zdobytych bramek i wygrali 3-2. Rundę jesienną Ślęza zakończyła na fotelu lidera mając 10 punktów więcej niż ROW. Wiosną ROW wygrał trzy pierwsze mecze a z kolei Ślęza przegrała 2 wyjazdowe mecze z drużynami z dolnych rejonów tabeli. Do Wrocławia ROW jechał z nadziejami na zmniejszenie już „tylko” 6 punktowej straty. Wysokie zwycięstwo Ślęzy 4-0 pozbawiło złudzeń rybnicką drużynę. Ślęza wygrała rozgrywki uzyskując awans do II ligi a ROW zakończył sezon na 3 miejscu mają 6 punktów mniej.

Po raz trzeci drużyny ROW-u i Ślęzy spotkały się w sezonie 1989/90. Reorganizacja rozgrywek doprowadził do tego, że przyszło rywalizować w grupie liczącej 20 zespołów. Tym razem Ślęza występowała jako spadkowicz z wyższej ligi Drużyny spotkały się już w 1 kolejce i we Wrocławiu mieliśmy remis 2-2. Do przerwy prowadzili gospodarze 1-0 po bramce  Dudały, po przerwie trafienia Wyrobka i Pruska doprowadziły do prowadzenia ROW-u. Na dwie minuty przed końcem Michalec doprowadził do wyrównania. Trenerem ROW-u był Janusz Cebula, syn znanego trenera Ewalda Cebuli, który ROW prowadził w sezonach 1964-66. Przez większą część rundy jesiennej drużyny zajmowały sąsiednie miejsca w tabeli. Dopiera ostatnie kolejki spowodowały, że Ślęza odskoczyła wyżej mając 5 punktów więcej.

Wiosną ROW wygrał 1-0 po bramce Zająca grając bez 5 podstawowych graczy. Ostatecznie rybniczanie mocno wiosną osłabieni zajęli miejsce tuż nad kreską oznaczającą degradację a Ślęza nieco wyżej a wiosny podobnie jak ROW zapewne nie zaliczyła do udanych. Tamten sezon był szczególny bo wraz z końcem sezonu w wielu klubach zawodnicy po zakończonych rozgrywkach dostali od swoich pracodawców polecenia stawienia się nazajutrz do …pracy.  

Autor: Janusz Kula





ROW 1964 Rybnik
   ♦   
Wszelkie prawa zastrzeżone
   ♦   
Design - StelmachDesign
   ♦