Działalność klubu jest współfinansowana z budżetu miasta rybnika

URODZINY FRANCISZKA PELCZARA – ARTYKUŁ JANUSZA KULI

22 Cze 2020

Dziś – 22 czerwca – Franciszek Pelczar świętuje swoje kolejne urodziny. Urodzony w 1946 roku mając trochę ponad 15 lat debiutował w A-klasowej drużynie z Niedobczyc. W sierpniu 1964 roku powstał KS ROW Rybnik, ale pierwsze półrocze istnienia nie przyniosło dobrych wyników w III lidze śląskiej. Drużyna potrzebowała wzmocnień. W przerwie zimowej trenerem drużyny został znany i ceniony szkoleniowiec Ewald Cebula. W przeddzień górniczego święta do drużyny rybnickiej dołączył młody bramkarz Franciszek Pelczar. O miejsce w składzie przyszło mu rywalizować ze starszymi bramkarzami takimi jak Brachaczek, Głąb czy Rajmund Kuczera a jeszcze przed rundą wiosenną do drużyny dołączył Franciszek Kściuk mający bramkarskie występy w I-ligowych drużynach Odra Opole i Gwardia Warszawa. Pierwsze trzy sezony, które rybnicka drużyna grała na poziomie III ligi są słabo udokumentowane, jeśli chodzi o składy, w jakich drużyna występowała. Częściej można było znaleźć strzelców bramek niż grających bramkarzy. Jednak już w pierwszym meczu w sezonie 1966/67 Franciszek Pelczar pojawił się na boisku zastępując po przerwie kontuzjowanego Kściuka. ROW pokonał w Chorzowie Wyzwolenie 6-0. Potem jeszcze wiosną w meczu z Otmętem Krapkowice zastąpił w II połowie Kuczerę.

W następnym sezonie już na boiskach drugiej ligi przez prawie całą rundę jesienną występował w podstawowym składzie na zmianę z Kuczerą. Szczególny był mecz z Górnikiem Wałbrzych. Gospodarze przeważali, stwarzali liczne sytuacje pod bramką rybnicką, ale Pelczar wychodził z tych opresji obronną ręką. W 78. minucie po kolejnym rzucie rożnym wypiąstkował piłkę za pole karne, którą przejął Pilarek i podał do debiutującego w ROW-ie Lercha. „Elek” pognał z piłką przez pół boiska i strzelił zwycięskiego gola. Potem do drużyny sprowadzono Piotra Horna mającego 5-letnie doświadczenie zdobyte w I-ligowym ŁKS Łódź a pod koniec sezonu jeszcze dołączył Jan Barow z Ruchu Chorzów. Całą rundę wiosenną bronił Horn a pod koniec sezonu pojawił się w bramce Barow.

W debiutanckim pierwszoligowym sezonie bronili Barow i Horn. W meczu ostatniej szansy na utrzymanie się w lidze ROW przegrał ze Śląskiem 2-3 a grający do przerwy Horn i jego zmiennik w drugiej połowie Barow zagrali bardzo słabo. Dlatego też w ostatnich trzech meczach trener Jankowski postawił na Pelczara, który w następnym sezonie jesienią występował na przemian z Kazimierzem Kędziorem by wiosną już na stałe bronić bramki ROW-u.

W drugim pierwszoligowym sezonie Pelczar zaliczył 22 występy z czego aż 10 zakończył z czystym  kontem! Pomimo tak dobrej postawy w bramce drużyna rybnicka spadła z ligi, bo w tym samym sezonie rybniczanie przez 859 minut nie byli w stanie zdobyć gola. Wiosną rybniczanie zremisowali bezbramkowo w Rzeszowie ze Stalą a mecz ograniczył się do pojedynku rzeszowskich napastników z Pelczarem. Reporter „Sportu” napisał o broniącym bramki Pelczarze, że był to „piłkarz, jakiego Rzeszów nie widział od kilku dobrych lat”.

Rybnicka wybiegająca drużyna na boisku przed meczem ze Stalą Rzeszów rozegranego w Rzeszowie 03.04.1971. Od prawej Eugeniusz Lerch, Franciszek Pelczar, Henryk Wieczorek, Józef Golla, Tadeusz Śmietana, Ryszard Błachut, Józef Gach, Henryk Broja, Henryk Zdebel, Andrzej Frydecki i Jerzy Mrowiec (autor zdjęcia Kleczek)

Pomimo spadku do II ligi ROW został zgłoszony do rozgrywek Pucharu Lata. ROW pokonał w Dortmundzie miejscową Borussię 2-1(0-0). Bramki dla rybnickiej jedenastki zdobyli Błachut i Gach. Do klubu dotarł list ze zdjęciem zrobionym przez kibica.

W następnym, drugoligowym sezonie Pelczar był podstawowym bramkarzem i 11 meczy kończył z czystym kontem. Trener Teodor Wieczorek pod koniec sezonu sprowadził do drużyny Witolda Szygułę, który powrócił ze Szkocji a wcześniej był bramkarzem Zagłębia Sosnowiec gdzie trenerem był Wieczorek i razem świętowali zdobycie Pucharu Polski.

Na inaugurację ROW przegrał u siebie z Górnikiem 1-2 a stracone bramki obciążały konto obrońców i bramkarza Szygułę. W następnych meczach bronił Pelczar, jednak zupełnie niespodziewanie przed meczem z Zagłębiem w Sosnowcu do bramki powrócił Szyguła i pozostał w niej do końca sezonu. Trzeba jednak tutaj wspomnieć o relacjach trenera Wieczorka i Szyguły. Znali się wiele lat, święcili sukcesy w Zagłębiu …i razem dojeżdżali samochodem z Chorzowa na treningi i mecze do Rybnika. Cały sezon 1973/74 bronił Szyguła a trenerem był Józef Trepka. W następnym sezonie Szyguła zagrał w dwóch pierwszych meczach i zakończył karierę zostając asystentem trenera Trepki. Miejsce w bramce do końca rundy jesiennej zajął Pelczar. Wiosną po pierwszym przegranym meczu w Krakowie miejsce Pelczara w bramce zajął młody Jerzy Fojcik. Drużyna przegrywała kolejne mecze a miejsce w bramce na zmianę zajmowali Fojcik i Pelczar. Przed meczem w Gdyni z Arką trenerem został Edward Jankowski i postawił na Pelczara.

 

 

W pozostałych do końca 6 meczach ROW stracił tylko 2 bramki. Mecz z Gwardią w Warszawie to był kolejny mecz, w którym punkt na wagę utrzymania zapewnił swoimi bezbłędnymi interwencjami Franciszek Pelczar. Fragment relacji ze Sportu: „Doprawdy trudno zrozumieć, jakim instynktem wiedziony w 77. i 84. minucie zdołał sparować piłki zmierzające idealnie w lewy górny róg jego bramki”. W tamtym sezonie miał wystąpić w finale Pucharu Polski, ale uznał, że Jerzy Fojcik broniący bramki w pucharowych meczach rezerw zasługuje na występ w tym meczu.

 

 

Puchar Lata 1975. Zwycięstwo 1-0 z Östers Växjö dało zwycięstwo w grupie, bramkę zdobył Franciszek Krótki a Franciszek Pelczar taką interwencją zapobiegł utracie bramki.

W następnym sezonie z nr 1 na plecach bramki ROW-u strzegł Franciszek Pelczar. Występował praktycznie nieprzerwanie do meczu z Zagłębiem w Sosnowcu 6 marca 1977 roku. W meczu tym doznał kontuzji, która wyeliminowała go z gry do końca sezonu.

Po spadku do II ligi trenerem ROW-u pozostał Teodor Wieczorek. W kadrze zawodników wyjeżdżających na obóz do Doniecka nie było miejsca dla Franciszka Pelczara, który usłyszał od trenera Wieczorka, że nie pomógł drużynie w decydujących meczach o pozostanie w lidze, więc nie widzi go w drużynie. Opinia ta była krzywdząca dla Pana Franciszka bo absencja była spowodowana kilkumiesięcznym leczeniem kontuzji odniesionej w Sosnowcu.

Zakończenie kariery Franciszka Pelczara i Józefa Golli – podziękowania od Prezesa Oczki

Franciszek Pelczar przeniósł się do GKS Żory, który występował w lidze okręgowej. Po latach trochę żałuje decyzji odejścia z Rybnika, bo trener Wieczorek po kilku kolejkach odszedł do Piasta i wtedy zapewne mógłby powrócić do drużyny i jeszcze kilka lat grać. Potem jeszcze grał w Górniku Radlin i ukończył studia na Akademii Wychowania Fizycznego uzyskując tytuł magistra. Jesienią 1980 roku rozpoczął pracę w KWK Marcel jako sztygar na oddziałach wydobywczych. W 1990 roku przeszedł na emeryturę.

Będąc na emeryturze powrócił do piłki nożnej. Był szefem wydziału szkolenia w rybnickim podokręgu, z Franciszkiem Krótkim, jako asystent trenera z powodzeniem prowadzili drużynę Włókniarza Kietrz na drugoligowych boiskach. Z dobrych, fachowych porad Pana Franciszka skorzystało kilku bramkarzy, którzy z powodzeniem występowali na ekstraklasowych boiskach. Trenujący w Górniku Pszów Grzegorz Tomala poza treningami w klubie dodatkowo uczył się bramkarskiego fachu na treningach z Franciszkiem Pelczarem. Również Jarosław Tkocz, na którego w ROW-ie postawił Andrzej Frydecki pobierał dodatkowe lekcje u  Franciszka Pelczara. Pracując w Energetyku Rybnik nauczył podstaw grającego do dziś w ekstraklasie Michała Buchalika.

Turniej oldbojów – z pierwszej drużyny z 1964 roku grali Franciszek Pelczar, Alojzy Wiencek, Jerzy Szulik i „Wacek” Cholewa.

2018 rok – spotkanie u pani Sylwii Frydeckiej. Byli piłkarze Franciszek Pelczar, Joachim Siury i Stanisław Sobczyński z żonami oraz Stanisław Duda.

Franciszek Pelczar grał w ROW-ie przez 13 sezonów. Rozegrał w tym czasie co najmniej 159 spotkań z czego 96 w I lidze, 44 to drugoligowe występy oraz 2 mecze w III lidze i 17 meczy w rozgrywkach Pucharu Polski i Pucharu Lata. Grał także w młodzieżowych reprezentacjach Śląska i podokręgu Rybnik. W rybnickiej drużynie tylko 14 piłkarzy zagrało więcej meczy, a w I lidze pod względem ilości rozegranych meczy jest 8 zawodnikiem.

Z okazji urodzin życzymy Panu Franciszkowi wszelkiej pomyślności i długich lat życia w zdrowiu.

Autor:JANUSZ KULA





ROW 1964 Rybnik
   ♦   
Wszelkie prawa zastrzeżone
   ♦   
Design - StelmachDesign
   ♦