Działalność klubu jest współfinansowana z budżetu miasta rybnika

MAREK HANZEL: „CZUŁEM SIĘ TUTAJ JAK U SIEBIE”

30 Cze 2020

Od 1 lipca 2020 roku rolę asystenta Rolanda Buchały przestał pełnić Marek Hanzel, który od nowego sezonu prowadzić będzie beniaminka IV ligi – Unię Turza Śląska. Na zakończenie współpracy z naszym klubem prezentujemy wywiad z byłym już szkoleniowcem zielono-czarnych.

Dawid Wybraniec (ROW1964Rybnik.com): Jak to się stało że przed sezonem 2019/2020 dołączyłeś do sztabu szkoleniowego ROW-u?

MAREK HANZEL: W czerwcu 2019 roku, kiedy jeszcze obowiązywała mnie umowa z IV-ligowym GKS Dąb Gaszowice zadzwonił do mnie Jacek Trzeciak z zapytaniem o plany i propozycją pracy w klubie. Spotkaliśmy się kilka dni później, przedstawił mi w szczegółach plan treningowy, model gry zespołu oraz zakres moich obowiązków i tym mnie przekonał.

Dlaczego zdecydowałeś się na Rybnik?

ROW Rybnik to klub z tradycjami, znany w Polsce. Widziałem szansę rozwoju, pracy w nowym środowisku z dobrym trenerem, z zawodnikami z ekstraklasową czy nawet reprezentacyjną przeszłością. Perspektywa rywalizacji z takimi zespołami jak Polonia Bytom, Ruch Chorzów czy rezerwami Górnika Zabrze, Śląska Wrocław, Zagłębia Lubin, czy Miedzi Legnica również przemawiała za.

Mimo, że w naszym klubie spędziłeś jeden – i to ze względu na pandemie bardzo krótki sezon – to miałeś okazję być asystentem aż trzech szkoleniowców. Którego z trójki: Jacek Trzeciak, Michał Podolak, Roland Buchała cenisz sobie najbardziej?

Wszystkich cenię i praca z każdym z nich była dla mnie doświadczeniem. Jacek „sprzedał” mi to co najważniejsze czyli detale, które na pewno wykorzystam w swojej pracy. Roland świetnie zarządzał sztabem szkoleniowym, ma bardzo dobre środki treningowe. Z Michałem też dobrze mi się współpracowało choć krótko.

Jeżeli miałbyś wymienić jeden mecz ROW-u do którego często wracasz myślami, to jaki?

Chyba najbardziej zapadł mi w pamięci mecz z Ruchem Chorzów z racji atmosfery na trybunach oraz wygrany mecz z Gwarkiem Tarnowskie Góry, kiedy przegrywając 0:2 odwróciliśmy losy meczu wygrywając 3:2. Bardzo miło wspominam również wygraną w Lubinie.

Jak oceniasz bazę treningową naszego klubu?

Myślę, że boisk mogą pozazdrościć kluby nawet z ekstraklasy. Trzy bardzo dobrej jakości trawiaste boiska treningowe plus czwarte na Wielopolu i do tego dwa ze sztuczną nawierzchnią. Potencjał jest ogromny.

Który piłkarz naszego klubu zrobił na Tobie największe wrażenie ?

Ciężko mi teraz wyróżnić tego jednego. Z każdym udało mi się zbudować dobre relacje. Największe wrażenie zrobiło na mnie jednak to jak zachowali się w trudnej dla drużyny i klubu sytuacji finansowej. Tak naprawdę to większość ze starszych zawodników mogłaby rozwiązać kontrakt z winy klubu, ale oni pokazali jak bardzo im na nim zależy, pokazali jak „umierać” za klub również poza boiskiem.

Jak oceniasz miasto Rybnik. Szybko się w nim odnalazłeś?

Mogę powiedzieć, że czułem się tutaj jak u siebie.

Czego będzie Ci brakować najbardziej?

Rodzinnej atmosfery zaczynając od Magdy z biura i Basi z marketingu – które pozdrawiam, sztabie szkoleniowym, kierowniku, fizjo i na szatni kończąc. A ze sportowych spraw to atmosfery na meczach. Kibice byli z nami wszędzie bez względu na to czy graliśmy w Zielonej Górze, Lubinie, czy Puchar Polski w Elblągu. Zawsze byli z zespołem.

Dzięki wielkie za wszystko trenerze! Powodzenia.

Również dziękuję za dobrą współpracę. Pozdrawiam.





ROW 1964 Rybnik
   ♦   
Wszelkie prawa zastrzeżone
   ♦   
Design - StelmachDesign
   ♦