Działalność klubu jest współfinansowana z budżetu miasta rybnika

SEBASTIAN GIERAT: „TEN MECZ TO NAGRODA”

15 Lip 2020

Przed meczem I rundy Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej z Sołą Rajcza porozmawialiśmy z trenerem drużyny naszego rywala – Sebastianem Gieratem.

Dawid Wybraniec (ROW1964Rybnik.com): Jak to się stało, że zostałeś trenerem Soły Rajcza?

SEBASTIAN GIERAT: Pierwszą ofertę pracy klubu z Rajczy dostałem rok wcześniej, jednak niestety ze względu na sprawy zawodowe nie mogłem przyjąć tej propozycji. W tym roku sytuacja była już inna i po telefonie od prezesa oferta została zaakceptowana. Jest to klub z dużymi ambicjami, który chce się rozwijać. Mamy podobne aspiracje, dlatego szybko doszliśmy do porozumienia. Cieszę się, że moja praca, którą wykonałem w drużynie z Pietrzykowic została przez klub z Rajczy dostrzeżona i doceniona. Mimo kilku propozycji objęcia drużyn seniorskich, w tym również mojego klubu macierzystego Bory Pietrzykowice, zawsze uważałem, że aby trenować seniorów, to po pierwsze powinno się osiągnąć dobry wynik w piłce juniorskiej. Mnie w tym czasie udało się dwukrotnie zdobyć mistrzostwo i z powodzeniem występować w Śląskiej Lidze Juniorów.

Objąłeś zespół na początku 2020 roku. Mówiłeś w wywiadzie dla sportowebeskidy.pl, że „w najgorszych myślach nie przewidziałbym tego, że moje początki będą tak wyglądać”. Jak oceniasz to teraz?

Sytuacja, która wynikła przez pandemię bardzo mnie przytłoczyła. Natomiast uważam, że była to jedyna i słuszna decyzja, żeby rozgrywki zawiesić i ostatecznie zakończyć. Niestety, to co spotkało nas już po pandemii mocno mnie zaskoczyło. Mam tutaj na myśli podział na grupy mistrzowską i spadkową.  Zupełnie tego nie rozumiem, poziom Ligi Okręgowej został według mnie po raz kolejny obniżony.

Czym dla Soły Rajcza jest mecz z III-ligowym ROW-em?

Ten mecz to nagroda dla zawodników za ciężką pracę oraz za zwycięstwo w Pucharze Polski na szczeblu Podokręgu Żywiec. Jest to pierwszy mecz na tym poziomie rozgrywek w całej historii klubu z Rajczy. Jest to również nagroda dla naszych kibiców, którzy bardzo licznie i gorąco wspierają nas na każdym meczu. Zdajemy sobie sprawę z klasy rywala i różnicy jaka nas dzieli, jeśli chodzi o poziom rozgrywek, w której obie drużyny występują. Podchodzimy do rywala z dużym respektem i szacunkiem. Na co dzień nie mamy możliwości mierzyć się z tak klasową drużyną. Na pewno będziemy jednak chcieli zaprezentować się jak najlepiej na tle doświadczonego rywala. Mamy swój plan na ten mecz, który będziemy chcieli zrealizować. Jak mówi klasyk: „Puchary rządzą się swoimi prawami” i my z tą myślą wybiegniemy na murawę. Może trzeba będzie zagrać jak Inter Mediolan za czasów José Mourinho i postawić autobus (śmiech).

Kogo w zielono-czarnych barwach obawiasz się najbardziej?

Na pewno doświadczonych zawodników ROW-u, na czele z Szymonem Jarym i Marcinem Wodeckim, którego doskonale pamiętam z występów w barwach Odry Wodzisław i Podbeskidzia Bielsko-Biała.  Miałem przyjemność oglądać go z poziomu trybun i bardzo miło wspominam jego boiskowe dokonania.

Jakie są cele drużyny z Rajczy na nowy sezon?

Ciągły rozwój klubu. Za cel na ten sezon stawiamy sobie awans do grupy mistrzowskiej Klasy Okręgowej.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

Również dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia drużynie ROW-u w nadchodzących rozgrywkach.





ROW 1964 Rybnik
   ♦   
Wszelkie prawa zastrzeżone
   ♦   
Design - StelmachDesign
   ♦